d882a5db0b423bfce6aaff74d602a3b5_1920x1080

Za co kocham Spisz?

Spisz skradł moje serce 10 lat temu, gdy przez zbieg różnorakich okoliczności wybraliśmy się w te okolice obejrzeć pierwszą potencjalną działkę na nasz drugi dom. Nawet nie wiedziałam wtedy, że jesteśmy na Spiszu, myślałam, jak przypuszczalnie zdecydowana większość Polaków, że to nadal Podhale. Tymczasem, to co na lewym brzegu rzeki…

20150612_182247

A w Gorcach już lato!

Piątek. Dzień, kiedy paradoksalnie praca idzie znacznie szybciej. Dlaczego? Bo z każdą minutą rośnie motywacja do jak najszybszego opuszczenia choćby nie wiem jak lubianego miejsca pracy Tym razem tydzień był wyjątkowo frustrujący… tydzień z cyklu „czy może być jeszcze gorzej?”. Tym przyjemniej było opuścić matkę korporację o 14:00, motywując swoje…

P1010302

Turbacz w zimowo – wiosennej odsłonie

Gdzie najlepiej świętować pierwszy dzień wiosny? Jak to gdzie!? Tylko w górach! Tym razem padło na Turbacz. O Turbaczu pisałam już kilka razy i z pewnością nieraz jeszcze napiszę, bo to moje miejsce. I kropka. Wybieramy opcję dla zmotoryzowanych, czyli planujemy zejść w to samo miejsce, z którego wychodzimy. Kowaniec i zielonym szlakiem…

P1020485

Zielonym szlakiem z Turbacza na Kowaniec

Spędzamy na Turbaczu kilka przyjemnych chwil. Ze względu na Flokiego zajmujemy miejsce na zewnątrz. Coraz bardziej zbiera się na deszcz, chowamy się więc na schroniskowym ganku, przy drewnianym stole pod szerokim zadaszeniem. Lubię to miejsce. Spędziłam tu wiele błogich chwil, czytając, rozmyślając, pisząc, marząc… Ech… Czas na zimne piwo i…

P1020447

Na Turbacz, czyli kilka słów o moim miejscu na Ziemi

Ostatnio było o miłości. O całkiem nowej miłości, a może raczej na razie tylko o zakochaniu. W kim, w czym? W morzu. I choć morskich opowieści w zanadrzu znajdzie się jeszcze sporo, pomyślałam sobie, że to dobry moment, żeby napisać o mojej prawdziwej miłości. Wielkiej, głębokiej, na dobre i na…

P1020329

Lubań zdobyty, grzyby zebrane, tajemnica czystych habitów rozwikłana

Dziewiąta rano, pogoda niewyraźna, ale ambitnie postanawiamy zdobyć Lubań. Jeden z tych szczytów w Gorcach, dokąd jakoś dotychczas nogi mnie nie poniosły. Co ciekawe mojej mamy, która była na prawie każdym pagórku w Polsce również, zatem w ramach zacieśniania więzi matczyno-córczanych wybieramy się na Lubań razem. Wysiadamy z auta w Ochotnicy Dolnej, na ogromnym…

P1010778

Floki zwiedza Stare Wierchy

Lekko pochmurny wtorkowy poranek. Wsiadam w samochód, by po nieco ponad godzinie jazdy wylądować w Obidowej. Wyjątkowo długa dolina Lepietnicy prowadzi mnie przez Klikuszową, aż do celu samochodowej części wycieczki – mostku w Obidowej. Floki przysypia na tylnim siedzeniu, jednak, gdy tylko zatrzymuję samochód podrywa się pełen wigoru i ochoczo…