P1050130-001

Wschód słońca na Babiej Górze

Na Przełęcz Krowiarki docieramy z Agą o ósmej. Wieczorem rzecz jasna. Ja z Krakowa, Aga z Zakopanego, spotykamy się „mniej więcej” po środku. Na parkingu kilka samochodów, tłumów na szlaku raczej nie należy się spodziewać. Gdy wyruszamy niebieskim szlakiem spacerowym na Markowe Szczawiny zaczyna się już ściemniać. Kiedy byliśmy tu…

P1000407

Boże Narodzenie pod palmą – przedświąteczna wizyta w Atenach

Ateny. Kolejny punkt na mojej mapie, a zarazem ostatnia dalsza podróż w tym roku. Z samolotu miasto wygląda jak gigantyczna betonowa pustynia. Nie zdawałam sobie sprawy, że Ateny są tak ogromne. Wynika to jednak z tego, że to w zasadzie nie tyle jedno miasto, co aglomeracja miejska łącząca w sobie…

P1010859

I znów przez pola!

Przyznaję się bez bicia. Jestem potwornym śpiochem. Codzienny proces budzenia się do życia trwa u mnie znacznie dłużej niż u przeciętnego obywatela. Urozmaicony kilkunastoma dzwonkami budzika (dziękuję ci dobry człowieku, który wynalazłeś funkcję „drzemki”!) zazwyczaj zajmuje około 40 minut. Bywają jednak takie dni, gdy otwieram oczy z przyjemnością i coś mówi…

P1030924

Piekielne Wrota i Zielona Grota

I znów się zrymowało, może przerzucę się na poezję Opuszczamy Komiżę w porannym słońcu, przy lekkim zachmurzeniu, które na szczęście pozostaje za nami i nie zamierza nas gonić. Zapamiętam to miejsce jako wyśmienitą lokalizację do leczenia bezsenności I urocze miasteczko oczywiście. Tymczasem żagle niosą nas w odwiedziny do miejsc stworzonych…

P1030893

Komiża – poszukiwania rakijki w pięknym porcie na wyspie Vis

Zauroczeni Błękitną Grotą stawiamy żagle i przy sprzyjającym wietrze płyniemy w kierunku Komiży, czyli niedużego portowego miasta na wyspie Vis.  To raptem kilka mil morskich z wysepki Bisevo. Słońce praży, wietrzyk chłodzi, czas usiąść na rufie i gapiąc się w znikający kilwater (dla niewtajemniczonych to ten pienisty ślad zostawiany przez…

P1030797

Bajkowe jaskinie Chorwacji

NAJŁADNIEJSZE ZDJĘCIA NA KOŃCU Po wypłynięciu z uroczej zatoczki na nocne przemierzanie morza przypadła mi w udziale druga wachta, od pierwszej do czwartej, współdzielona z dopiero poznanymi załogantami. Świeżo zaparzona kawka i możemy płynąć. Ciche rozmowy i szum silnika. Bardzo głośny szum silnika. Tak głośny, że trudno uwierzyć, iż da…

P1000298

Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica!

Od zachodu nadciąga ogromna czarna chmura. Zajmuje już pół horyzontu. Z chwili na chwilę robi się coraz ciemniej… „Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica! Uleje, usiece, uleje, usiece, Janickowe lica.”       Na wschodzie wieś w pełnym słońcu, jakby uśpiona, nieświadoma nadchodzącej ulewy. A wystarczy spojrzeć w niebo –…