P1060174

Wielka Racza – czy do Ciebie góry też mówią?

Kurs przewodników beskidzkich. Jak zwykle piątek, jak zwykle późne popołudnie. Wyruszamy na szlak – tym razem żółty szlak z Rycerki Górnej na Wielką Raczę. Przed nami około dwie godziny podejścia. Śpimy dziś w schronisku pod szczytem. Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej tu nie byłam. Beskid Żywiecki jakoś nie był…

wierchomla

W Republice Małej Wierchomli

Mała Wierchomla kilkanaście lat temu była uroczą dziurą na krańcu świata, o której poza kilkoma mieszkańcami nikt nie słyszał. Dziś nadal jest uroczą dziurą na krańcu świata. Ale za to wyjątkowo tłoczną dziurą. Jeden z ostatnich zimowych weekendów spędzamy właśnie w tej dziurze. Po sobocie pod znakiem szusowania na stoku przychodzi czas na…

chatka

Chatka pod Potrójną

Jeśli wypoczynek jest dla Ciebie równoznaczny z „nic-nie-robieniem”. Jeśli relaksować potrafisz się tylko w luksusie. Jeśli bez ciepłej wody nie przeżyjesz choćby chwili. Jeśli nie wyobrażasz sobie spania z bandą obcych ludzi w jednym pomieszczeniu. Nie czytaj dalej. Jeśli natomiast w piątkowy wieczór, po pracy marzysz tylko o tym by znaleźć…

P1060496

Szaro, buro i mokro na Babiej Górze

Ósma rano wyjazd z Krakowa. Mimo zupełnie nie zachęcających do jakiejkolwiek aktywności fizycznej prognoz pogody, wraz z Kursem Przewodników Beskidzkich zmierzamy w stronę Przełęczy Krowiarki. Plan na dziś – Królowa Beskidów, czyli Babia Góra. Po drodze przysłuchujemy się innym kursantom, którzy właśnie podchodzą do egzaminu. Ich zdenerwowanie chwilami udziela się…

P1020485

Zielonym szlakiem z Turbacza na Kowaniec

Spędzamy na Turbaczu kilka przyjemnych chwil. Ze względu na Flokiego zajmujemy miejsce na zewnątrz. Coraz bardziej zbiera się na deszcz, chowamy się więc na schroniskowym ganku, przy drewnianym stole pod szerokim zadaszeniem. Lubię to miejsce. Spędziłam tu wiele błogich chwil, czytając, rozmyślając, pisząc, marząc… Ech… Czas na zimne piwo i…

P1020447

Na Turbacz, czyli kilka słów o moim miejscu na Ziemi

Ostatnio było o miłości. O całkiem nowej miłości, a może raczej na razie tylko o zakochaniu. W kim, w czym? W morzu. I choć morskich opowieści w zanadrzu znajdzie się jeszcze sporo, pomyślałam sobie, że to dobry moment, żeby napisać o mojej prawdziwej miłości. Wielkiej, głębokiej, na dobre i na…

P1010778

Floki zwiedza Stare Wierchy

Lekko pochmurny wtorkowy poranek. Wsiadam w samochód, by po nieco ponad godzinie jazdy wylądować w Obidowej. Wyjątkowo długa dolina Lepietnicy prowadzi mnie przez Klikuszową, aż do celu samochodowej części wycieczki – mostku w Obidowej. Floki przysypia na tylnim siedzeniu, jednak, gdy tylko zatrzymuję samochód podrywa się pełen wigoru i ochoczo…