P1050887

MIGAWKA: Z cyklu: Tymczasem na Rynku – Poranek

Tajlandia, Tajlandią, ale na codzień trzeba sobie poprawiać humor mniejszymi przyjemnościami… W ramach poprawiania nastroju wsiadam rano na rower i jeszcze przed pracą wpadam na chwilkę na Rynek. Jak zwykle, od Mikołajskiej. Zahaczam o postój dorożek, konnych rzecz jasna. Rzut oka na Bramę Floriańską. Nie mam czasu, żeby pod nią…

P1000998 - Copy

Z cyklu: Tymczasem na Rynku… – magiczna zimowa noc

Czy zawsze trzeba jechać daleko, żeby zobaczyć coś pięknego? Głupie pytanie, ale takie też się zdarzają, gdy nie ma się pomysłu jak zacząć ;) Odpowiedź - oczywiście, że nie! Czasem wystarczy spacer na Rynek, pod warunkiem oczywiście, że mieszka się w Krakowie… No dobrze, niech Wam będzie, jest pewnie jeszcze kilka innych miast…

P1010089

Z cyklu: Tymczasem na Rynku – przedwakacyjna codzienność…

Nie zawsze musi się dziać. Tym razem na Rynku nic się nie dzieje. Nuda? Niekoniecznie. Trafiam na Rynek rano, po dziesiątej. Spieszę do sklepu podróżnika po mapy i przewodniki, niestety sklep czynny dopiero od 11:00. Mam pół godziny dla siebie. Jadę na Rynek, siadam na kamiennych ławach wzdłuż tak zwanej…

DSC00809

Z cyklu: Tymczasem na Rynku – czyj nieżywy patron jest bardziej zielony?

Zagnało mnie na Rynek. Nie było mnie tu już dobrych kilka dni A wszystko dlatego, że z powodu Flokiego zarzuciłam chwilowo jazdę na rowerze i przerzuciłam się na psie spacery. Chwilowo, ponieważ w planie jest nauczenie Flokiego biegania przy moich dwóch kółkach. Co z tego wyjdzie to się jeszcze okaże….

rynek

Z cyklu: Tymczasem na Rynku… czyli Kopernik była kobietą!

Czwartkowe popołudnie. Jak na porządną krakowską rodzinę przystało zmierzamy na kulturalny spacer po Rynku. Wchodzimy od strony Mikołajskiej i już z daleka widzimy ogromny czarny namiot, odcinający się na tle jasnych budynków dodatkowo oświetlonych popołudniowym słońcem. Z tyłu wygląda paskudnie. Obchodzimy namiot dookoła i okazuje się, że to estrada przygotowana…

DSC00527

Tańcząc w deszczu – Rynek nocą

Nie ma wielu bardziej zgubnych sytuacji, niż telefon od dawno niewidzianej dobrej norweskiej duszy z informacją, że dobra dusza właśnie konsumuje piwko w okolicach Rynku. Jeśli jednak zachowa się odrobinę rozsądku można, poza spędzeniem wieczoru w przemiłym towarzystwie, napawać się magicznie oświetlonym Krakowem o drugiej w nocy. Lekko chwiejny samotny spacer, przeskakiwanie kałuż i…

IMG_0921

Z cyklu: Tymczasem na Rynku…

Kiermasz Wielkanocny trwa w najlepsze! Mamy w tym roku dwa kiermasze – na Małym Rynku i na Rynku Głównym. Obydwa zakwitły soczystymi kolorami niezliczonych palm wielkanocnych! Przy stoiskach kłębią się tłumy! Trudno przejść z rowerem, jeszcze trudniej zrobić zdjęcie bez czyjejś ręki lub nogi. Trening cierpliwości zaliczony. Na Małym Rynku…

IMG_0890hdr

Tymczasem na Rynku

Kiermasz Wielkanocny już prawie gotowy. Pojedyncze stragany oferują wyroby z drewna i inne badziewie, które jak co roku krzyczy do mnie „kup mnie!”. Niedługo ten krzyk będę słyszeć z każdej strony – czas zacząć omijać Rynek. Rozliczne bocianie gniazda przypominają, że to już wiosna. Swoją drogą nie sądzę, żeby Rynek…