P1010859

I znów przez pola!

Przyznaję się bez bicia. Jestem potwornym śpiochem. Codzienny proces budzenia się do życia trwa u mnie znacznie dłużej niż u przeciętnego obywatela. Urozmaicony kilkunastoma dzwonkami budzika (dziękuję ci dobry człowieku, który wynalazłeś funkcję „drzemki”!) zazwyczaj zajmuje około 40 minut. Bywają jednak takie dni, gdy otwieram oczy z przyjemnością i coś mówi…

P1000298

Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica!

Od zachodu nadciąga ogromna czarna chmura. Zajmuje już pół horyzontu. Z chwili na chwilę robi się coraz ciemniej… „Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica! Uleje, usiece, uleje, usiece, Janickowe lica.”       Na wschodzie wieś w pełnym słońcu, jakby uśpiona, nieświadoma nadchodzącej ulewy. A wystarczy spojrzeć w niebo –…

P1000258

W krainie działkowców – o wsi podkieleckiej słów kilka

Troszkę skłamałam na temat Marzysza To nie do końca prawda, że nie ma tam nic. Poza miliardami komarów jest tam bowiem bardzo dużo Kielczan. Miejscowość jest usiana działkami rekreacyjnymi i domkami jednorodzinnymi, które szczególnie w weekendy zapełniają się gromadami działkowiczów. Właściciele działek prześcigają się w tym, czyj ogródek będzie barwniejszy,…

P1000138

Ja marzę, Ty Marzysz, bzzzzz

Nieopodal Kielc leży urokliwa miejscowość o jeszcze urokliwszej nazwie Marzysz. Cały urok tej miejscowości poza obiecującą nazwą polega na tym, że nie ma tam zupełnie nic. Oczywiście poza bezkresnymi polami, sosnowym lasem i malowniczą rzeką. I tym razem niestety również miliardami komarów, bzzzz. Gdyby nie komary miejsce byłoby wprost wymarzone…

IMG_2312

Z kamerą wśród żmij, owiec, cielaków i atakujących owczarków

Na wieczór znów zapowiedzieli deszcz, zrywamy się więc bladym świtem, tak koło 11-tej, i wyruszamy na długi spacer. Cel – bacówka i to co hen, hen za nią, inaczej mówiąc nieznane. Docieramy do bacówki po drodze mijając zagrody dla owiec.        Niewiele brakuje, a nadepnęłabym na tę niezbyt…

IMG_2086

W poszukiwaniu bobra :)

Wieść gminna, przyniesiona przez sąsiada, niesie, iż w pobliżu zamieszkała rodzina bobrów. Zmierzamy we wskazanym kierunku, z daleka widząc taflę wody na niewielkim strumieniu. Dookoła niej młode drzewka, dobry budulec na tamę. Zakątek prezentuje się niezwykle urokliwie. Po kilku minutach pierwsze ślady bytności bobrów.  Zwalone drzewa, obgryzione w typowo bobrowy…

IMG_1484

Na cztery strony świata – Spiskie cuda

Kolejny dzień budzi nas pięknym słońcem! Czas na spacer po najbliższej okolicy. Widoczność jak jedynie lekko stępiona żyletka, widoki są więc obiecujące. Wieś, w której przyszło nam spędzać te milsze chwile życia jest nieduża i niezbyt popularna turystycznie. Ale za to widokowo – niewiele może się z nią równać! Przechodzimy…

IMG_1169

Przez pola!

 Za oknem zieleń. Chwilowo porzuciłam widok na dachy sąsiednich kamienic zastępując go widokiem na budzącą się do wiosny przyrodę. Tutaj, bliżej gór, wiosna nie rozpycha się jeszcze bezczelnie swoimi zapachami i kolorami, ale skromniutko pojawia się w pojedynczych kwiatach polnych i lekko zieleniącej się trawie. Tuż przed domem kwitną delikatne bladoniebieskie…