21 - Copy

Taka zima mogłaby trwać cały rok!

„Hau! Hau! Chodź na spacer! No chodź!” Floki od rana nie pozostawia złudzeń co do swoich planów na dziś. W nocy spadł świeży sypki śnieg, poranek przywitał nas za to przepięknym błękitem nieba. Do tego mroźno, minus dziesięć. Opatulamy się więc jak na wyprawę polarną i namówieni przez psa ruszamy…

IMG_3266_7_8_tonemapped

Korzystając z uroków listopada – Wysoka

Pierwszy listopadowy poranek budzi nas lekkim mrozem. Pola wokół  pokryte cienką warstwą szronu, a ponad nimi przebijające przez rozproszone chmury błękitne niebo. Idealny dzień na wędrówkę! Choć zwykle trudno zwlec mnie z łóżka o poranku, tym razem z przyjemnością wstaję o siódmej, szybkie śniadanie i w drogę. Po niecałej godzinie…

IMG_3137

Nadchodzi zima… październikowa niedziela na Magurze Spiskiej

Październikowy niedzielny ranek przywitał nas mgłą. Dopiero koło południa niebo powoli zaczęło przybierać nieco bardziej błękitną barwę. Niewiele myśląc wskoczyliśmy z Flokim w samochód – kierunek Magura Spiska. Miejsce położone tak niedaleko, a zupełnie mi nieznane. Kilka miesięcy temu nie wiedziałam nawet, że taki masyw znajduje się w pobliżu. Trybsz,…

P1010778

Floki zwiedza Stare Wierchy

Lekko pochmurny wtorkowy poranek. Wsiadam w samochód, by po nieco ponad godzinie jazdy wylądować w Obidowej. Wyjątkowo długa dolina Lepietnicy prowadzi mnie przez Klikuszową, aż do celu samochodowej części wycieczki – mostku w Obidowej. Floki przysypia na tylnim siedzeniu, jednak, gdy tylko zatrzymuję samochód podrywa się pełen wigoru i ochoczo…

P1000860

„Tu nie Ukraina, tu Zakarpacie!” – Mukaczewo

Blog został przeniesiony na nową stronę. Zapraszam tutaj: https://spojrzprzezokno.pl/tu-nie-ukraina-tu-zakarpacie-mukaczewo/

DSC00656

Atrakcje spisko-podhalańskie – czyli jak nie zwariować, gdy Floki jest u doktora

Wreszcie nastał ten dzień, gdy trzeba spróbować ucywilizować Flokiego. Od kilku tygodni jest stałym gościem w naszym domu, nic nie wskazuje na to, żeby miał nas opuścić. Brudny nie ma wstępu do środka, mieszka na tarasie. Ale jak długo można oszukiwać się, że przecież tylko wpadł na chwilę, i że…

IMG_2371

Floki przychodzi z deszczem, czyli drugie spotkanie z bezdomnym kudłaczem

Po powrocie z długiego porannego spaceru, zasiadam z kawką i książką na kanapie. Zbiera się na deszcz, czas więc na chwilę relaksu. Wyciągam nogi na stół… i widzę jak na na taras wbiega burza kłaków, wiedziona mokrym brązowym nosem, który z nadzieją przykleja się do szyby! Floki! Wróciłeś!    …

IMG_2082

Floki

Przybłąkał się wieczorem. Wyglądał jak siedem nieszczęść! Brudny, w szaroburym kolorze błota, skołtuniony, wystraszony. Chował się pod tarasem przed strugami zimnego deszczu. Na początku warczał i uciekał. Później przekonał się, że nic złego mu nie grozi. Po zjedzeniu michy pysznego jedzonka miał już pewność, że trafił całkiem nienajgorzej. Po kilku…