P1030181

Współczesne zamczysko – kaszubskie Łapalice

Za oknem coraz zimniej, czas więc ogrzać się nieco lipcową opowieścią. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami był sobie… las. Cudnie zielony, lipcowy kaszubski las. Wieść gminna niosła, iż w lesie owym, kryją się prawdziwe… ciekawostki. Aż prosiłoby się określenie dziwy, ale wtedy z pewnością nie obyłoby się bez…

20141110_150705

Policyjny szczyt – zdobywając Lackową, najwyższą górę w Beskidzie Niskim

Mglisto, pochmurnie, chłodno. Wokół niewiele widać, ale grunt, że nie pada. Kolejną wycieczkę w ramach kursu przewodników beskidzkich rozpoczynamy w Wysowej Zdrój. Przed nami kilka godzin marszu na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego po polskiej stronie, czyli Lackową. Wokół poprowadzono liczne ścieżki Nordic walking – miejsc do spacerowania dokoła mnóstwo. Jedna…

P1010859

I znów przez pola!

Przyznaję się bez bicia. Jestem potwornym śpiochem. Codzienny proces budzenia się do życia trwa u mnie znacznie dłużej niż u przeciętnego obywatela. Urozmaicony kilkunastoma dzwonkami budzika (dziękuję ci dobry człowieku, który wynalazłeś funkcję „drzemki”!) zazwyczaj zajmuje około 40 minut. Bywają jednak takie dni, gdy otwieram oczy z przyjemnością i coś mówi…

P1020447

Na Turbacz, czyli kilka słów o moim miejscu na Ziemi

Ostatnio było o miłości. O całkiem nowej miłości, a może raczej na razie tylko o zakochaniu. W kim, w czym? W morzu. I choć morskich opowieści w zanadrzu znajdzie się jeszcze sporo, pomyślałam sobie, że to dobry moment, żeby napisać o mojej prawdziwej miłości. Wielkiej, głębokiej, na dobre i na…

P1020329

Lubań zdobyty, grzyby zebrane, tajemnica czystych habitów rozwikłana

Dziewiąta rano, pogoda niewyraźna, ale ambitnie postanawiamy zdobyć Lubań. Jeden z tych szczytów w Gorcach, dokąd jakoś dotychczas nogi mnie nie poniosły. Co ciekawe mojej mamy, która była na prawie każdym pagórku w Polsce również, zatem w ramach zacieśniania więzi matczyno-córczanych wybieramy się na Lubań razem. Wysiadamy z auta w Ochotnicy Dolnej, na ogromnym…

P1010373

Nikifor, konfederaci barscy i słabo śpiący Tylicz

Kolejny przystanek na trasie kursu przewodników beskidzkich. Lądujemy w Krynicy. Krynicy Zdrój, przez niektórych błędnie nazywanej Górską dla odróżnienia od Morskiej. Krynica Zdrój. Innej na południu nie ma. A my jesteśmy tu tylko w przelocie, w drodze do Tylicza. Tuż nad deptakiem chwilka zadumy przed fontanną, przynajmniej dla tych, którzy akurat nie korzystają z…

P1010778

Floki zwiedza Stare Wierchy

Lekko pochmurny wtorkowy poranek. Wsiadam w samochód, by po nieco ponad godzinie jazdy wylądować w Obidowej. Wyjątkowo długa dolina Lepietnicy prowadzi mnie przez Klikuszową, aż do celu samochodowej części wycieczki – mostku w Obidowej. Floki przysypia na tylnim siedzeniu, jednak, gdy tylko zatrzymuję samochód podrywa się pełen wigoru i ochoczo…

P1010223

Przez Pogórza, czyli o wielkim krześle, niesamowitych kamieniach i cyfryzacji małopolskich wsi

Kolejny wyjazd naukowy, czyli ciąg dalszy zmagań z kursem przewodnika beskidzkiego. Tym razem przemierzamy Pogórze Wielickie i Wiśnickie, oglądając po drodze co się da. Pierwszy przystanek w miejscowości Hucisko. Pierwszy raz słyszę tę nazwę, choć to bardzo niedaleko Krakowa. Okazuje się, że tutaj mieszkał Tadeusz Kantor. Na jego pamiątkę w Hucisku stoi…

P1000675

Pi-co? Pikuj! Czar ukraińskich Bieszczad

Blog został przeniesiony w nowe miejsce. Zapraszam tutaj: https://spojrzprzezokno.pl/pi-co-pikuj-czar-ukrainskich-bieszczad/