P1030105

Mój pierwszy raz, czyli o tym jak wiosna uderza kaszubskim lipcem do głowy

Z każdej strony napastuje mnie wiosna. Bezczelnie wpycha się przez okno wiosennym zapachem, nachalnie wciska się w uszy poćwierkiwaniem wróbli, obezwadniająco koi ciało ciepłem promieni słonecznych. I jakoś tak tęskno się robi za prawdziwym słońcem, za latem, za smażeniem się na plaży, za stopami upapranymi w piasku. W tej sytuacji nie…

P1020447

Na Turbacz, czyli kilka słów o moim miejscu na Ziemi

Ostatnio było o miłości. O całkiem nowej miłości, a może raczej na razie tylko o zakochaniu. W kim, w czym? W morzu. I choć morskich opowieści w zanadrzu znajdzie się jeszcze sporo, pomyślałam sobie, że to dobry moment, żeby napisać o mojej prawdziwej miłości. Wielkiej, głębokiej, na dobre i na…

P1020329

Lubań zdobyty, grzyby zebrane, tajemnica czystych habitów rozwikłana

Dziewiąta rano, pogoda niewyraźna, ale ambitnie postanawiamy zdobyć Lubań. Jeden z tych szczytów w Gorcach, dokąd jakoś dotychczas nogi mnie nie poniosły. Co ciekawe mojej mamy, która była na prawie każdym pagórku w Polsce również, zatem w ramach zacieśniania więzi matczyno-córczanych wybieramy się na Lubań razem. Wysiadamy z auta w Ochotnicy Dolnej, na ogromnym…

P1000540

Tak się rodzi Bieszczadzka Legenda!

Obudził nas szum deszczu, bezczelnie bębniącego w szyby o wpół do szóstej nad ranem. Plan: Muczne – Bukowe Berdo – Krzemień – Tarnica – Halicz – Rozsypaniec – Wołosate. Wycieczka w takich warunkach nie należy do najprzyjemniejszych, ale cóż zrobić. Mus, to mus. Odziani w długie spodnie i przeciwdeszczowe kurtki…

P1000298

Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica!

Od zachodu nadciąga ogromna czarna chmura. Zajmuje już pół horyzontu. Z chwili na chwilę robi się coraz ciemniej… „Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica! Uleje, usiece, uleje, usiece, Janickowe lica.”       Na wschodzie wieś w pełnym słońcu, jakby uśpiona, nieświadoma nadchodzącej ulewy. A wystarczy spojrzeć w niebo –…

IMG_1239

Zakopianką w stronę przygody

Do lasów, pól i łąk, do mojego zacisza prowadzi Zakopianka. Droga znana każdemu Polakowi, znienawidzona przez wielu, słynąca ze swoich kilometrowych korków, pełna idiotycznych zachowań kierowców i pieszych. Dla mnie – droga w ukochane miejsca. I jaka by nie była, jest obecna w moim życiu od zawsze. I zawsze była obietnicą….

DSC00508

Wieczorny Kazimierz spod parasola

Za oknem widać niewiele, wszystko zasłaniają krople spływające po szybie. Dobry moment na spacer pod parasolem i babskie plotki. Spacer na dłuższą metę okazuje się jednak niezbyt przyjemnym pomysłem. Zimno jak diabli! Wsiadam więc w publiczny środek lokomocji pod postacią tramwaju i obserwując deszczowo szare ulice jadę na Kazimierz. Ulica…