IMG_20170702_160746 — kopia

MIGAWKA: Nieczynny basen Polfy i ich troje na golasa ;)

22 czerwca 2007. Bardzo późny wieczór. Za kilkanaście godzin mamy stanąć na ślubnym kobiercu, a jak wiadomo częstokroć niebezpodstawnie ten moment w życiu człowieka wiąże się z zadziwiająco wysokim poziomem stresu. O tym, że niebezpodstawnie człowiek dowiaduje się zwykle kilka lat później, ale nie o tym dzisiaj Być może podświadomość…

P1110857 — kopia

Góry Świętokrzyskie dla wózkowych – Święty Krzyż

Gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Góry Świętokrzyskie – takie góry nie góry, choć w sumie bliżej im do moich ukochanych Beskidów, niż Beskidom do Tatr A że w Świętokrzyskiem bywamy od czasu do czasu z racji rodzinnych koligacji, to za każdym razem…

P1110052

MIGAWKA: Łapszanka – wiosenny spacer z widokiem na Tatry

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi odwiedziło w ostatni weekend Dolinę Chochołowską. A wiecie ile osób w tym czasie odwiedziło Łapszankę? Kilkadziesiąt. No dobra, krokusów nie było Ale za to jaka cisza i jakie widoki! Jak trafić w to cudne miejsce? W Łapszach Wyżnych przy kościele skręca się pod górę (jadąc od strony…

IMG_3665 — kopia

Choinkowe cudeńka

Dziadziu Heniu to zdjęcie na grobowcu. To moje „najpierwsze” świadome wspomnienie z dzieciństwa. To zapach Świąt kręcący w nosie najdziwniejszą mieszanką gotowanych grzybów, pieczonego piernika i pasty do podłóg. I choć nie pamiętam takich Świąt z dziadziem, to właśnie Święta są jego czasem – bo dziadziu Heniu to przede wszystkim…

P1090847

Wreszcie zima! Śnieżny weekend na naszym krańcu świata

Nie wierzyliśmy, że kiedykolwiek nasz kraniec świata może się okazać nieosiągalny.  A jednak… Piątek. Godziny popołudniowe. Zakopianka. Wyjazd z Krakowa wyjątkowo sprawny. Do Lubnia idzie jak po maśle. Uśmiechnięci, zadowoleni z życia omawiamy fascynujące tematy minionego tygodnia. Ja: „Słonko zjadło dziś pierwszy grysik, grysik z dynią, nie ma to jak…

P1090298

Koskowa Góra – namiastka gór

„Gór mi mało i trzeba mi więcej!”  śpiewa Dom o zielonych progach, a ja podpisuję się pod tym rękami i nogami! Dlatego, gdy na niedzielę zapowiedziano tylko 50% ryzyka deszczu nie pozostało nic innego jak wskoczyć w samochód i pojechać gdzieś, skąd widać więcej niż kominy elektrociepłowni. Pomysł na Koskową…

aP1090511

MIGAWKA: Tatry, jesień, mgła – przepis na idealny poranek!

 W nocy chwycił mróz. Na niedzielę zapowiedzieli piękną pogodę, więc gdy tylko zobaczyłam mgłę za oknem, byłam pewna, że warto pójść na poranny spacer. Jak zobaczycie dalej nie zawiodłam się… Zaskoczę Was – więcej tekstu nie będzie Napawajcie się tymi widokami tak jak ja – w otulonej mgłą ciszy… A…

P1090265 — kopia

Van Gogh wirtualnie

Gdy przeciętny Polak słyszy „van Gogh”, myśli po pierwsze „słoneczniki”, po drugie „obcięte ucho”. Na tym lista skojarzeń się zamyka. Powiedzmy sobie szczerze, w kwestii sztuki szeroko rozumianej jestem najprzeciętniejszym Polakiem. Być może do listy dodałabym jeszcze „Holender”, „prawdopodobnie impresjonizm”, „choroba psychiczna, bo kto przy zdrowych zmysłach obcina sobie ucho”….

P1080940

Tatry dla wózkowych – Chochołowska

Wiecie co w macierzyństwie jak na razie jest dla mnie najtrudniejsze? Radykalne obniżenie poziomu. Intelektualnego również, ale górskiego zwłaszcza Wcale nie nieprzespane noce, bo Słonko spokojnie przesypia 10 godzin; wcale nie bezustanny ryk, bo Słonko prawie nie płacze; wcale nie monotonia, bo jeszcze mnie nie dopadła… i chyba dlatego jedyne…