MIGAWKA: Nieczynny basen Polfy i ich troje na golasa ;)

IMG_20170702_160746 — kopia
0 Flares 0 Flares ×

22 czerwca 2007. Bardzo późny wieczór. Za kilkanaście godzin mamy stanąć na ślubnym kobiercu, a jak wiadomo częstokroć niebezpodstawnie ten moment w życiu człowieka wiąże się z zadziwiająco wysokim poziomem stresu. O tym, że niebezpodstawnie człowiek dowiaduje się zwykle kilka lat później, ale nie o tym dzisiaj ;) Być może podświadomość broni się przed ślubem rękami i nogami :) Różne są natomiast sposoby na radzenie sobie z przedślubnym stresem. Można skubać welon, mierzyć suknię po raz pięćdziesiąty, obgryzać świeżo zrobione paznokcie, albo wypłakiwać się na ramieniu przyjaciółki, licząc na to, że kosmetyczka jakoś uratuje podkrążone oczy. Można też… PO PIJAKU WYKĄPAĆ SIĘ NAGO W MIEJSKIM BASENIE. Zgadnijcie którą opcję wybrałam? ;)

Tak, takie jest moje ostatnie wspomnienie z basenu Polfy :) Mocno wstawieni po relaksującej partyjce bilarda z już-prawie-małżonkiem oraz osobistym kuzynem, lekko chwiejmy krokiem zmierzamy w stronę basenu. Gorący wieczór tuż przed nocą Kupały, nic dziwnego, że szalone pomysły same przychodzą do głowy. Niewiele myśląc wręczamy ochroniarzowi potocznie zwanemu cieciem 50 złotych i wpadamy na zatopiony w nocnej ciszy basen. Wystarczy ściągnąć ciuchy i wskoczyć w granatową toń! Uwierzcie mi, cały przedślubny stres zatonął w ciepłej wodzie Polfy. I tu napisałabym, że polecam wszystkim pannom młodym takie rozwiązanie, gdyby nie fakt, że… Polfa od bodaj ośmiu lat straszy wyschniętą niecką :( Skakanie z pewnością ukoi stres przedślubny, ale to już rozwiązanie dla bardzo zdesperowanych ;)

Rok temu pisałam o Szkieletorze, który od tamtego czasu zmienił nieco swoje oblicze. Polfa to kolejne miejsce w okolicach Ronda Mogilskiego, które zostało pozostawione samo sobie i które pożera ząb czasu. Za Szkieletora wreszcie się wzięto, o Polfie coraz częściej się słyszy. A skoro już pojawiają się pomysły w głowach urzędników, to pewnie za kilka lat będziemy mogli cieszyć się tym miejscem na nowo. Tymczasem zimą dawne tereny basenu Polfy ożywają za sprawą sztucznego lodowiska, a latem od czasu do czasu w wyschniętym basenie banda młodych ludzi jeżdżąc na rowerach i dzierżąc w dłoniach kije, stara się uderzyć w uciekającą piłkę. Polo na rowerach się to ponoć nazywa, czyli polo dla tych, których nie stać na utrzymanie konia, poza tym koń w basenie, nawet wyschniętym to już chyba byłaby gruba przesada :)

W moim dzieciństwie, czyli w latach 80-tych i 90-tych w Krakowie było kilka sprawnie działających basenów. Najczęściej zaglądałam wtedy na basen Wisły. Później przeniosłam się w okolice Ronda Mogilskiego i Polfa stała się naturalnym następcą. Szczęśliwie nigdy nie było tu aż tak tłoczno jak na Wiśle; szczególnie w tygodniu można było spędzić tu przyjemne godziny na trawie, chłodząc się w zawsze ciepłej bo podgrzewanej wodzie. Tak było jeszcze niecałe dziesięć lat temu. Popatrzcie jak szybko przyroda potrafi zawłaszczyć tereny, do których człowiek uzurpuje sobie prawo. W razie nagłego armagedonu zostaną po nas tylko wystające z krzaków reklamy Coca-Coli :)

Czas na basenie Polfy zatrzymał się kilka lat temu. Ta migawka powstała, żeby zatrzymać ten czas jeszcze na trochę. Zapewne niedługo powstanie tu aquapark, centrum konferencyjne z zapleczem rekreacyjnym, albo jeszcze coś innego, sprawiając, że wspomnienie po dawnym basenie,  pozostanie tylko w głowach okolicznych mieszkańców. Kraków zmienia się z dnia na dzień, a w okolicach Ronda Mogilskiego, które nagle staje się zagłębiem biurowców widać to szczególnie wyraźnie. I znów, czy to dobrze, czy źle – pozostawiam każdemu do oceny. Jedno jest pewne – niedługo wszystko wokół będzie wyglądać zupełnie inaczej. Dlatego warto czasem przystanąć i spojrzeć wokół siebie, a jeszcze lepiej uwiecznić zmieniający się Kraków na fotografii. Za kilkanaście, kilkadziesiąt lat to będzie niezwykła pamiątka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×